Od roku staram się prowadzić bloga dosyć rzetelnie. Wiem, że nie dodaje postów regularnie, ale niestety tryb mojej pracy nie zawsze mi na to pozwala. Udało nam się jednak zebrać trochę treści, które mam nadzieje niejednemu poddały pomysł na wędkarską wyprawę, dobrą zanętę czy pomogły zawiązać haczyk lub zmontować zestaw na grunt. Teraz mam szansę zrealizować wyprawę do Norwegii, gdyż mój blog reprezentuje nasze wspólne hobby w konkursie dla blogerów pasjonatów. Dostałem...
Jeżeli łapaliście kiedyś liny to doskonale wiecie ile przyjemności sprawić może linowa zasiadka. Ryba ta nie rośnie olbrzymia bo w Polsce dorasta do 30-40 centymetrów. Nie zmienia to jednak faktu, że same linowe brania powodują nie lada frajdę. Lin jest rybą bardzo ostrożną i delikatną, a jego brania wymagają nie lada spostrzegawczości i cierpliwości, gdyż potrafią być one ledwie zauważalne i trwać bardzo długo. Kiedy uda nam się zaciąć lina, dopiero wówczas zrozumiemy...
Leszcz jest jedną z najczęściej łowionych ryb w naszych wodach. Przypuszczam, że większość z Was miała z nim do czynienia już podczas pierwszych wędkarskich prób. Nie jest on rybą, która potrzebuje jakichś szczególnych warunków do życia i żerowania. Spotkamy ją w większości polskich wód. // Leszcze będziemy łowić zarówno w rzekach i kanałach jak i jeziorach, zalewach czy stawach. Od zbiornika, w którym będziemy wędkować zależy przede wszystkim dobór odpowiedniej...
Zapewne każdy z Was ma jakieś ulubione smaki i zapachy. Ryby podobnie jak ludzie gustują w różnych smakach i zapachach. Są takie, które podchodzą im gorzej i takie, które wprost uwielbiają. Przygotowując zanętę wędkarską powinniśmy brać to pod uwagę. Każdy gatunek ryby ma swoje ulubione zapachy, więc kiedy chcemy nastawić się na konkretną rybą warto jest wzbogacić zanętę w atraktor lub olejek zapachowy. Dzisiaj postaram się Wam przybliżyć w jakich zapachach gustują...
// Jeszcze kilka lat temu, kiedy zaczynałem przygodę z wędkarstwem moja opinia o nęceniu łowiska diametralnie różniła się od tego co zweryfikował czas. Wówczas na wyprawy wędkarskie zabierałem ze sobą wędkę, kilka zapasowych haczyków z przyponami, ciężarki i zapasowy spławik jak bym przypadkiem zerwał zestaw. Po drodze na łowisko kupowałem w „Żabce”: kukurydzę, bułkę drożdżową i dwie Warki Jasne Pełne (bo Stronga nie zniesę!). Dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam...





