mar 4

Wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany moment, kiedy promienie słońca przekonały mnie by wyjść z domu i posłuchać czy rzeka Odra szumi coś o rychłym nadejściu wiosny. Grzechem by było nie skorzystać z pięknej niedzielnej pogody, więc nie zastanawiałem się długo. Spakowałem spinning, kilka twisterów oraz blaszek i ruszyłem na spacer. Jeżeli spodziewacie się opowiadania o spinningowaniu lub jakimkolwiek łowieniu ryb to muszę Was zawieść. Tak jak się spodziewałem nurt... 

kwi 21

Wiosna i jesień to najlepsze pory by wybrać się wędkować do Prężyc niedaleko Wrocławia. Ponieważ tylko wtedy można oddawać się przyjemności wędkowania w spokoju. Latem cały brzeg pełen jest turystów a na wodzie roi się od szpanerów w motorówkach. Ryby w Prężcycach Ponieważ łowisko to jest zasilane przez rzekę Odrę możemy spodziewać się tam podobnych gatunków ryb. Jeżeli chcecie łowić w Prężycach białą  rybę spokojnie możecie ustawić się na leszcza, płoć,... 

mar 22

W kalendarzu i za oknami wreszcie długo wyczekiwana wiosna. Nie obraziłbym się, jeżeli taka pogoda utrzymałaby się trochę dłużej. Jak przystało na drugi dzień kalendarzowej wiosny termometr dzielnie wskazuje 15 stopni Celsjusza. Jeszcze tylko kilka dni i będzie można zacząć wiosenne wędkowanie. Co prawda próba przed wiosennym wędkowaniem już się odbyła, lecz spokojnie możemy potraktować ją jak rekonesans. Na próbę generalną i premierę przyjdzie nam jeszcze poczekać ze... 

mar 15

No i pierwsze koty za płoty- a właściwie pierwsze wędki. Ostatni weekend, mogę uznać za oficjalne otwarcie sezonu wędkarskiego. Przynajmniej dla mnie. Nie był on co prawda owocny w ryby, ale przecież nie to jest najważniejsze. Upatrzyłem sobie opisywaną we wcześniejszym wpisie zatoczkę na Odrze. Znajduje się ona w okolicach cmentarza osobowickiego i właśnie tam wybrałem się na pierwsze połowy. Ponieważ zatoczka jest jeszcze skuta lodem, doskonałym miejscem wydało mi się samo... 

mar 2

Kolejna słoneczna niedziela to czas na ponowny rekonesans wędkarski. Przyznam szczerze, że tym razem wyglądał on znacznie bardziej optymistycznie niż w uprzedni weekend. Co prawda wczoraj poszalałem podczas doboru stroju, lecz nadmiar zawsze można było z siebie zrzucić. Gdyby nie fakt, że wrocławska Odra skuta jest jeszcze w dużej mierze lodem to słońce byłoby w stanie przekonać mnie do porzucania kijem. Termometr w słońcu ochoczo pokazywał 6 stopni Celsjusza. Zwiedzanie zacząłem...