mar 17

// No i piękna pogoda się zepsuła. Jak to mawiają żeglarze „wiało, wiało i zdechło”. Na nadchodzący weekend też nie zapowiadają rewelacji. Za oknem pada, na dworze zimno, a plan był jechać na ryby do „Białego Kościoła”. Jeżeli aura dalej będzie tak kapryśna to chyba będą nici z wędkowania. Można jednak konstruktywnie wykorzystać ten czas i poświęcić go na szykowanie sprzętu. Dzisiaj chciałbym poświęcić parę zdań w temacie łowienia metodą gruntową. Wielu... 

mar 15

No i pierwsze koty za płoty- a właściwie pierwsze wędki. Ostatni weekend, mogę uznać za oficjalne otwarcie sezonu wędkarskiego. Przynajmniej dla mnie. Nie był on co prawda owocny w ryby, ale przecież nie to jest najważniejsze. Upatrzyłem sobie opisywaną we wcześniejszym wpisie zatoczkę na Odrze. Znajduje się ona w okolicach cmentarza osobowickiego i właśnie tam wybrałem się na pierwsze połowy. Ponieważ zatoczka jest jeszcze skuta lodem, doskonałym miejscem wydało mi się samo... 

mar 10

// Haczyk to element każdego zestawu. Niezależnie od metody na jaką łapiemy on nam towarzyszy. Podobnie jak żyłka. Możemy wędkować bez wędki czy kołowrotka, ale bardzo trudno będzie nam złapać rybę nie mając żyłki i haczyka. To, że te dwa elementy są nieodłączne jest dla większości z nas oczywiste. Schody zaczynają się w momencie kiedy musimy połączyć je ze sobą. Pewnie, że można pójść na „łatwiznę” i kupić haczyki z gotowymi przyponami, ale czy to rzeczywiście... 

mar 4

// Wydawałoby się, że nawijanie żyłki na kołowrotek to czynność, która nikomu nie powinna sprawiać kłopotu. Czy w istocie tak jest? Czy może ta tylko pozornie prosta czynność potrafi sprawiać kłopoty wielu wędkarzom? Tak czy inaczej nawijanie żyłki na kołowrotek to czynność, na której spoczywa spora odpowiedzialność.  Jeżeli żyłka zostanie nawinięta nie poprawnie w efekcie możemy spodziewać się częstych splątań podczas łowienia a co za tym idzie istnieje spore... 

mar 3

Czas przygotować zestaw na długo wyczekiwane „wczesnowiosenne płocie”. Jak pewnie wiecie, marcowe płocie to nie byle jakie płotki. Wygłodniałe po zimie i spragnione zwierzęcego białka niejednokrotnie stają się drapieżnikami. Jeżeli zdarzyło Wam się kiedyś wyjąć płoć spiningując to przypuszczam, że było to właśnie przedwiośnie lub wczesna wiosna. Nie będę jednak dzisiaj rozwodził się w temacie łowienia płotek na blachę, skupię się raczej na pewniejszej metodzie...